podarta między wiersze
Taka rozproszona jest po wszystkich kątach dzisiaj, nieuporządkowana, zdecentralizowana, w sobie zapadła.
Gdybym jej nie znał dobrze, zaryzykowałbym jakąś śmiałą teorię, może jesienna depresja? może chandra? może brak snu?
Na szczęście znam ją lepiej niż dobrze, i wiem, że jeśli tylko krząta się bez celu, wałęsa po pokojach, przemierza boso posadzki, wita poranek po południu, oznacza to jedno….
wszechlenistwo międzygalaktyczne….

Beryl Cook,”Bryant Park”
Taka już bywa,
niechlujna i beztroska, by tego nazajutrz żałować,
odprężona i swobodna, by wiedzieć, że w chwili obecnej żałować nie można niczego.