nocne czuwanie

listopad 3, 2007 at 7:19 pm (o sobie)

Jakem Popielnik czuwam, zwłaszcza w nocy. Przewijam film od nowa, projektuję nowe zdarzenia, obserwuję, notuję pilnie.

Wczoraj się zapomniałem, bo euforii nie było końca.

Dołączył do nas Dexter, mały, brązowy, z uchem na bakier, dźwigający przy obroży obietnicę z kapsla po soku Tymbark, “nie ma rzeczy niemożliwych”.

Tylko suchy nos zdradza, że sprawami bytu powszedniego jak i dawaniem  głosu, a tym bardziej dawaniem z siebie wszystkiego, zajmował się nie będzie.

Napisz komentarz