We’re going to protect you! Warsaw don’t be afraid!
Spotka się dzisiaj Wschód z Zachodem, na Północy czasu wschodnioeuropejskiego. Przygotował już parujące trunki rozgrzewające w termosie i rozpoczyna czekanie. To podobno w Krakowie nigdy nie ma czasu na sen, ale dzisiaj niech i Warszawy nie obejmują ramiona Morfeusza.
Bezsenność doskwiera stale.
W linkach pojawiła się kapela z wspomnianej wyżej wioski, więc niech zagra na smutki.
“Panicznie się boję kosmosu, tych planet
na których można zamieszkać.
Boję się, że polaków wystrzelą w kosmos
I chujnia rozniesie się po wszechgalaktykach. (…)
Palę na mrozie. Idę.”
Wojtek Sołtys
Tak, jeśli jest coś czego się boję, to właśnie tego.