tylko cztery ziobra
Uwaga! Już! Ciśśś….Ciiichooo! Cisza!
Słyszycie?…
Idą. Przemykają cieniem przez głowę..
…powolutku…
Są.
..spokojnie..
..bez stresu….
Przyszły.
Słowa na dzisiaj…..
Łapcie je!
aaa!
No żesz…! No to pięknie! Zwiały!
Ale nic to, przemówi teraz pan P. co mieni się zarządcą włości, które należą do niejakiego pana Boga:
“Muszę postawić te pytania. I wolę zrobić to publicznie, a nie w formie plotek na politycznych korytarzach. (…) Czy prawdą jest, że jego pobyty w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową? Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to nie środki terapeutyczne, stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach (..)? (..) urazy?
Stawiam te pytania, gdyż w nieformalnych rozmowach stawia je duża część środowiska politycznego (…) Czy doczekamy wyjaśnień?”
Skróty pochodzą od Popielnika, aby nie został posądzony o niepoprawność polityczną i sianie zamętu.
Tak na marginesie, inspiracją wpisu był kontakt wzrokowy z panem P., który to nastąpił dzisiaj, w godzinach wieczornych. O pomyłce mowy być nie może, albowiem lubelska starówka jest rzęsiście iluminowana.
Wiadomość z ostatniej chwili: pan P. się pokajał i przeprosił.