moskiewskoje research
Ostatnio w trzcinie nic się nie dzieje.
Nic na tyle specjalnego, żeby o tym pisać.
Zapisują się tylko migawki wspomnień pod powiekami i na twardym dysku pamięci.
Moskiewskie badania naukowe – żółte, pachnące rozmiękczoną ziemią..ciągnące się bez końca tak w przestrzeni agaru jak i w czasie. Bez większych szans na nagrodę Nobla, nie mówiąc już o satysfakcji własnej.
I tęsknię tylko cicho..patrząc na trucki and sink erator, w oczekiwaniu na lunch time, przechodząc obok recreation center, szukając po sklepowych półkach sour dough, nucąc “If you’re going to San Francisco”…
tęsknię cicho…do domu..








