Nie żądamy niczego…

marzec 13, 2009 at 11:15 pm (music)

Halo! Halo!

Tutaj ja. Jak zawsze. Zawsze. Po prostu.

W sieci zależności, w sieci utkań, potknięć, mgnień

W mgnieniu oka, w mig śmiga

Rybce kierpce, podróż długa

Snu sobota, zasnuwa pokotem

W ciszy wieczoru..

Odkryła ostatnio, niedawno – zupełnie nie przypadkiem, a specjalnie, z polecenia - Powstanie Warszawskie - i przejmująco ją to ujęło, i trzyma w imadle słów i rytmu marszowego od rana po wieczór. Od dna po powałę. Aż się cienie wydłużają, kładą pod nogi i przewracają na złość…

Łacno i nieskładnie

Licznych nikt nie słucha…

Lao Che “Stare miasto”

Halo..halo..

Stało, stało

Mało, mało

Boso, boso

Trwale, trwale

Stale. Wcale.

Lao Che “Zrzuty”

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz