PJN = Patomorfologia Jest Najważniejsza

Październik 10, 2011 at 6:48 pm (o niczem)

Jak się mam?

Zachowując polityczną poprawność i pogodę ducha: świetnie.

Oprócz tego, wybaczcie, ale niestety, muszę to gdzieś zapisać.

Gdyby ktoś kiedyś usłyszał, że ma do wyboru następujące stany: posocznica, bakteremia, toksemia, ropnica, zakażenie wieloogniskowe, to niech strzeże się ropnicy.

Brzmi bardziej niewinnie niż zakażenie wieloogniskowe – ale niesie ze sobą zdecydowanie najpoważniejsze konsekwencje i opisuje najcięższy stan z wyżej wymienionych.

W najlepszej sytuacji byłoby chyba mieć bakteremię, która utożsamia obecność w krwiobiegu bakterii chorobotwórczych uwalnianych do tegoż okresowo, ale w warunakch dostatecznych zdolności obronnych organizmu. Istotne jest tu, że owe bakterie (bądź inne drobnoustroje) – nie rozmnażają się wówczas i nie powodują zmian toksycznych.

W następnej odsłonie – toksemia, czyli obecność toksyn bakteryjnych w krwiobiegu. Li i jedynie toksyn, bowiem całe komórki bakterii zostają tam gdzie osiadły, czyli np. w ranie (pałeczka tężca) czy w drogach oddechowych (pałeczka błonicy).

Zakażenie wieloogniskowe oznacza tyle, co otorbione tkanką ziarninową i łączną stałe lub nawrotowe źródło bakterii siejących się do organizmu z racji braku całkowitej izolacji, usadawiają się najczęściej w migdałkach lub zatokach.

Posocznica, wszem i wobec znana i nielubiana, oznacza stan, w którym drobnoustroje (bakterie, grzyby, wirusy) i ich toksyny dostają się w sposób ciągły lub okresowy do krwiobiegu i tamże się rozmnażają. Bezecne!

No i wreszcie – ropnica = stan, w którym bakterie osadzają się w narządach tworząc ropnie przerzutowe.

Dziękuję za uwagę. Dobranoc.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.