poetycko

She Walks in Beauty

She walks in beauty like the night
Of cloudless climes and starry skies,
And all that’s best of dark and bright
Meet in her aspect and her eyes;
Thus mellowed to the tender light
Which heaven to gaudy day denies.

One ray the more, one shade the less
Had half impaired the nameless grace
Which waves in every raven tress
Or softly lightens o’er her face,
Where thoughts serenely sweet express
How pure, how dear their dwelling place.

And on that cheek and o’er that brow
So soft, so calm yet eloquent,
The smiles that win, the tints that glow
But tell of days in goodness spent
A mind at peace with all below,
A heart whose love is innocent.

Lord Byron

Gdy stąpa, piękna

Gdy stąpa, piękna, jakże przypomina
Gwiaździste niebo bez śladu obłoku
Ciemność i jasność — każda z nich zaklina
W nią swój osobny czar, i jest w jej oku
To miękkie światło, które zna godzina
Nocy, gdy blaski dnia zagasną w mroku.

Dodaj cień więcej, zgaś parę promieni
Zniknie w połowie wdzięk nie do nazwania,
Którym jak gromem stajemy rażeni,
Gdy z czarnej fali włosów się wyłania
Lub kiedy jasną jej twarz zarumieni
W pogodnym akcie samorozpoznania.

I czar tej twarzy, policzka i skroni
Jakąż spokojnie pewną ma wymowę
W ufnym uśmiechu, w barwie, co twarz płoni,
Widać jej czyste dni dotychczasowe,
Lecz i świadomość, jak wielu śni o niej
Serce niewinne, lecz kochać gotowe!

przełożył Stanisław Barańczak

Gdyby ktoś nie wiedział, brat Małgorzaty Musierowicz. Literacka familyja ;)

Napisz komentarz